Zielona gospodarka


IEA&IRENA: dekarbonizacja sektora energetycznego jest możliwa

2017-03-23
galeria
Z raportu opracowanego na zlecenie niemieckiego rządu wynika, że do roku 2060 sektor energetyczny ma szansę stać się całkowicie zeroemisyjny.

Na zlecenie niemieckiego rządu Międzynarodowa Agencja Energetyczna (ang. International Energy Agency - IEA) oraz Międzynarodowa Agencja Energetyki Odnawialnej (ang. International Renewable Energy Agency - IRENA) opracowały analizę transformacji sektora energetycznego zgodnie z założeniami Porozumienia Paryskiego. Raport "Perspectives for the energy transition – investment needs for a low-carbon energy system" został opublikowany 20 marca 2017 r.

Raport pokazuje, że dekarbonizacja jest technicznie możliwa, ekonomicznie opłacalna i stwarza możliwość tworzenia miejsc pracy w sektorze efektywności energetycznej i energetyki odnawialnej w kolejnych dziesięcioleciach. Ponadto, właściwie przeprowadzona niskoemisyjna transformacja sektora energetycznego niesie za sobą także poprawę jakości powietrza (zmniejszenie zanieczyszczenia powietrza o ponad 2/3 do roku 2050) oraz ograniczenie występowania zjawiska ubóstwa energetycznego w krajach rozwijających się.

Niezbędne inwestycje

Autorzy wskazują na konieczność inwestycji w produkcję czystej energii, elektryfikację sektorów zasilanych paliwami kopalnymi (tj. transport i ogrzewanie), sieci przesyłowe, a przede wszystkim w efektywność energetyczną i materiałową. Całkowity wymagany koszt inwestycji w ramach zaprezentowanego scenariusza oszacowano średnio na 3,5 biliona dolarów rocznie do roku 2050. To tylko 25% więcej niż w przytoczonym scenariuszu referencyjnym. Należy również wziąć pod uwagę uniknięcie kosztów dodatkowych związanych z zanieczyszczeniem powietrza i skutkami zmian klimatu spowodowanych spalaniem paliw kopalnych. Dekarbonizacja pozwoli zaoszczędzić zarówno konsumentom jak i producentom, a szczególnie znaczące korzyści może przynieść inwestowanie w efektywność energetyczną, które zwróci się w oszczędnościach na paliwie.

Niemniej jednak, aby skutecznie przeprowadzić pożądane zmiany w sektorze energetycznym, nie wystarczą zasoby finansowe. Niezbędne jest także długoterminowe bezpieczeństwo inwestycyjne, które zapewnić mogą m.in. przepisy wspierające innowacje w zeroemisyjne technologie oraz polityka wspierająca rozwój odnawialnych źródeł energii oraz poprawę efektywności energetycznej we wszystkich sektorach społeczeństwa.

Kolejny rok bez wzrostu emisji

Jak podkreśla IEA, rok 2016 był kolejnym rokiem, w którym nie odnotowano wzrostu globalnych emisji CO2. Jest to m.in. efekt wzrostu produkcji energii ze źródeł odnawialnych, zastępowania węgla gazem ziemnym, poprawy efektywności energetycznej oraz zmian strukturalnych w światowej gospodarce. IEA zaznacza jednak, że to nie wystarczy, aby osiągnąć założone cele klimatyczne – zdaniem agencji emisje po roku 2020 powinny zacząć spadać, a w roku 2050 być o 70% mniejsze niż obecnie.

Zgodnie z proponowanym scenariuszem, do roku 2050:

  • 95% zaopatrzenia w energię elektryczną powinno pochodzić ze źródeł niskoemisyjnych, przede wszystkim z OZE (obecnie jest to 1/3),
  • na 10 samochodów powinno być elektrycznych (obecnie 1 na 100),
  • wszystkie istniejące zasoby mieszkaniowe należy poddać termomodernizacji, a emisyjność sektora budowlanego powinna spaść o 80%,
  • paliwa kopalne, w szczególności gaz ziemny będą nadal obecne w miksie energetycznym pokrywając 40% zapotrzebowania na energię (około połowę mniej niż obecnie).

IEA argumentuje inwestycje w paliwa kopalne koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego, uwypukla też rolę gazu ziemnego jako paliwa przejściowego w procesie transformacji.

OZE i efektywność energetyczna

Z drugiej strony, IRENA, agencja promująca rozwój energetyki słonecznej, wiatrowej i bioenergetyki, podkreśla, że dla zatrzymania wzrostu globalnej temperatury na poziomie 2 st. C niezbędne są przede wszystkim inwestycje w OZE i efektywność energetyczną.

W roku 2015 z sektora energetycznego wyemitowano 32 Gt CO2. Zgodnie z zapisami w raporcie, w roku 2050 emisja ta powinna spaść do 9,5 Gt. 90% tej redukcji można zdaniem agencji osiągnąć właśnie przez rozwój OZE i poprawę efektywności energetycznej. Obecnie ze źródeł odnawialnych pochodzi 24% światowej produkcji energii, a udział OZE w dostawach energii pierwotnej wynosi 16%. Dekarbonizacja sektora do roku 2050 zwiększy udział OZE w produkcji energii do 80% (65% energii pierwotnej).

Z analizy "Perspectives for the energy transition – investment needs for a low-carbon energy system" jasno wynika, że koszty transformacji w sektorze energetycznym nie są zaporowe. Jak podają autorzy, całkowite inwestycje potrzebne do dekarbonizacji sektora odpowiadają wartości 0,3-0,4 % światowego PKB. Równocześnie, transformacja niesie za sobą dodatkowe korzyści w postaci wzrostu gospodarczego i nowych miejsc pracy.

70% to za mało

Jeśli kraje G20 przyjmą ścieżkę transformacji zaproponowaną przez IEA i IRENA, emisje CO2 do roku 2050 spadłyby o około 1/3, zgodnie z deklaracjami zawartymi w Porozumieniu Paryskim (ang. Intended Nationally Determined Contributions, INDC). Organizacje pozarządowe, w tym Climate Action Network Europe, apelują jednak o bardziej ambitny scenariusz, zgodnie z którym w roku 2050 wszystkie kraje G20 przejdą w 100% na OZE.

Propozycja przedstawiona przez IEA i IRENA jest niewątpliwie obiecująca na tle innych analiz opracowywanych przez instytucje rządowe, jednak nie bierze pod uwagę pełnej dekarbonizacji sektora energetycznego do roku 2050. Zdaniem NGO jest to niezbędne do zatrzymania wzrostu temperatury na progu 1,5 st. C, tak, jak to zostało zapisane w Porozumieniu Paryskim.

Szczyt G20 odbędzie się w lipcu 2017 roku. Warto pamiętać o tym, że to właśnie kraje G20 odpowiadają za 80% światowych emisji. Wnioski z raportu potwierdzają, że odejście od paliw kopalnych i podjęcie działań na rzecz ochrony klimatu jest w tych krajach nie tylko możliwe, ale również opłacalne.

Agata Golec, ChronmyKlimat.pl
na podstawie: CAN Europe, Climate Home, IEA, IRENA

 


Pliki do pobrania