Polityka klimatyczna


KPEiK oczami ekspertów

2021-01-04
galeria
Jak do tej pory w wyniku nacisków różnych lobby polityczno-gospodarczych i uników robionych przez poszczególne rządy brak spójnej wizji polityki energetycznej i klimatycznej Polski.

Instytut na rzecz Ekorozwoju wraz z innymi 10 organizacjami z 10 krajów pod przewodnictwem sieci organizacji ekologicznych Climate Network – Europe realizuje projekt UNIFY.

W ramach projektu każda organizacja w nim uczestnicząca powołała grupę wsparcia reprezentującą różne punkty widzenia – partii politycznych, biznesu, samorządu lokalnego, organizacji ekologicznych, niezależnych instytutów (tzw. think tank), gospodarczych agencji specjalistycznych i mediów. Chcąc ocenić jak wygląda KPEiK po blisko roku realizacji zadaliśmy członkom grupy z Polski trzy pytania. Ten artykuł podsumowuje odpowiedzi ekspertów grupy wsparcia na ponizsze pytanie:

1. Na ile Pan/Pani podziela opinię wyrażoną przez Komisję Europejską w dniu 17.09.2020, na temat polskiego KPEiK zwłaszcza w zakresie: odchodzenia od węgla, ograniczenia emisji gazów cieplarnianych, pochłaniania CO2, rozwoju OZE, poprawy efektywności energetycznej i budowania bezpieczeństwa energetycznego?

Luka strategiczna w energetyce

Mija rok od przesłania przez Polskę do Komisji Europejskiej Krajowego planu na rzecz energii klimatu na lata 2021-2030 (KPEiK) jedynego od 2009 roku oficjalnego dokumentu strategicznego dotyczącego sektora energii. Przez ponad 10 lat mimo przygotowania przez poszczególne rządy wielu strategicznych dokumentów dotyczących sektora energii żaden z nich nie został zaakceptowany przez Radę Ministrów, łącznie z ostanim projektem z września 2020 roku, którego oficjalna nazwa brzmi „Polityka energetyczna Polski do 2040 r.” (PEP 2040).

Kolejne polskie rządy od 2009 roku nie wypełniły nałożonego na nie obowiązku Ustawą Prawo energetyczne art.15.2 tzn. „Politykę energetyczną państwa opracowuje się co 4 lata”. Innymi słowy w roku 2021 powinien być zaakceptowany przez rząd trzeci dokument od uchwalonego w roku 2009. Postawiliśmy kilku ekspertom pytania, na które oni starali się odpowiedzieć: Gdzie leży przyczyna tej słabości? Czyżby strach przed zderzeniem się z realnymi problemami dotyczącymi transformacji energetycznej? Czyżby to ucieczka od nich, utrzymując dotychczasowe status quo? Czy też dominacja bieżącego interesu politycznego nad rzeczywistym zajęciem się strategią rozwoju sektora energii w konkretnych uwarunkowaniach wynikających z sytuacji w Polsce oraz UE jak i podjętych przez nasz kraj zobowiązań międzynarodowych, zwłaszcza tych dalekosiężnych?

Ich ogólną opinię można podsumować stwierdzając, że jak do tej pory w wyniku nacisków różnych lobby polityczno-gospodarczych i uników robionych przez poszczególne rządy brak spójnej wizji polityki energetycznej i klimatycznej Polski.

Grozi nam nieefektywna transformacja energetyczna

Jeden z respondentów podkreśla, że „największym w tej chwili zagrożeniem jest naruszenie równowagi między interesami przedsiębiorstw górniczych i ich załóg a potrzebami tworzenia alternatywnej struktury gospodarczej, która dawałaby szanse na trwały zrównoważony rozwój obszarów pogórniczych.” Powoływany jest przypadek Górnego Śląska gdzie stosowany jest najłatwiejszy środek transformacji, czyli zapewnienie pracownikom satysfakcjonującej rekompensaty za utratę miejsc pracy (wcześniejsze emerytury, odprawy pieniężne). W nawiązaniu do tej opinii istnieje obawa, że ze względu na ograniczoność środków mogą być one wydatkowane w sposób nieefektywny. Zamiast tworzenia podstaw pod nową strategię gospodarczą i społeczną regionów „po węglu”, skierowane one zostaną na łagodzenie istniejących napięć społecznych, czyli w bieżącym interesie politycznym. W efekcie, jak stwierdza respondent, rejony pogórnicze zostaną skazane na degradację ekonomiczną i społeczną. Zwrócono także uwagę na brak na czas wytycznych i priorytetów dla terytorialnych planów sprawiedliwej transformacji.

KPEiK za mało ambitny

Wszyscy respondenci wyraźnie podkreślają, że KPEiK jest za mało ambitny co do proponowanych do osiągnięcia celów w zakresie ograniczenia emisji gazów cieplarnianych, rozwoju OZE czy przede wszystkim znaczącej poprawy efektywności energetycznej. Podkreślano, że poziom ambicji w zakresie redukcji emisji gazów cieplarnianych (trajektoria KPEiK to 50% redukcji w 2050 roku) nie zapewnia realizacji celów Porozumienia Paryskiego, którego Polska jest stroną oraz jest też niezgodny z celami polityki klimatycznej UE. Potrzebna jest trajektoria pełnej dekarbonizacji kraju do roku 2050.

Respondenci stwierdzają brak dostrzegania w KPEiK dziejących się na świecie trendów zmian w zakresie transformacji energetyki w kierunku modelu rozproszonego a także tych dziejących się w Polsce (np. szybkiego rozwoju fotowoltaiki). Stwierdza się pozostawanie na tym samym poziomie wsparcia dla efektywności energetycznej, co będzie powodować utratę konkurencyjności gospodarki. Można to podsumować stwierdzeniem, że w KPEiK dominuje przestrzały model energetyki oparty o wielkie obiekty energetyczne wykorzystujący własne nieodnawialne surowce, a ważne sektory nie partycypują w odpowiednim zakresie w osiąganiu wymaganych ambicji (budownictwo, transport, przemysł, rolnictwo).

Więcej OZE i efektywności podstawą naszej konkurencyjności

Jak wiadomo na szczycie Rady Europejskiej w grudniu 2020 przyjęto dla UE nowy cel redukcji emisji gazów cieplarnianych o 55% w okresie 1990 – 2030, co jak podkreślają niektórzy z respondentów oznacza dla Polski konieczność zdecydowanie szybszej transformacji energetycznej oraz dekarbonizacji gospodarki w głównych obszarach takich jak: elektroenergetyka, ciepłownictwo, transport, przemysł i rolnictwo. Potrzebny jest zdecydowanie szybszy rozwój OZE (wyższy cel) i zwrócenie większej uwagi na energetykę wiatrową na lądzie i fotowoltaikę. Opinia respondentów nawiązuje do konieczności sformułowania priorytetu dla efektywności energetycznej w myśl przesłania Europejskiego Zielonego Ładu - "Po pierwsze efektywność energetyczna". Dlatego potrzebne są mierzalne cele dla niej i program działań na rzecz przeciwdziałania ubóstwu energetycznemu. Zaproponowane zostało przez jednego z respondentów zwiększenie celu odnośnie efektywności energetycznej do roku 2030, co najmniej do poziomu 25% w stosunku do prognozy zużycia energii w roku 2007, co stanowi podstawę do określenia poziomu ambicji w tym zakresie przez Komisję Europejską.  

Co wyemitujemy, tego nie pochłoniemy

Ważnym zagadnieniem, ale bardzo mało poruszanym, jest pochłanianie CO2, co zostało podkreślone w jednej opinii, w której stwierdzono „…KPEiK wskazuje znaczący spadek jego wielkości co oznacza, że leśnictwo będzie przede wszystkim nastawione na pozyskiwanie drewna, a w rolnictwie nie będą dokonywane żadne zmiany w stosunku do sytuacji obecnej. Oznaczać to będzie dalszą degradacje gleb organicznych oraz utratę materii organicznej (próchnicy – C org) z wierzchniej warstwy gleby czego konsekwencją będzie spadek plonów i postępująca degradacja polskich gleb uprawnych. Oznaczać to będzie także znaczący wzrost zagrożenia suszą.

Polityka energetyczna polem walki lobbystów

Dostrzeżono została pewna poprawa co do ambicji rządu w zakresie dekarbonizacji wyrażona w projekcie PEP 2040, jak i przyjętej uchwałą Rady Ministrów aktualizacji Programu polskiej energetyki jądrowej z października 2020. Jednak w stosunku do potrzeb są one zdecydowanie niewystarczające. Pokazuje to, co było zaznaczane w wielu pracach Instytutu na rzecz Ekorozwoju, ale nie tylko, że przyjęty program energetyki jądrowej, jak i poprzednie przyjęte w roku 2018 programy rozwoju górnictwa węgla kamiennego i brunatnego potwierdzają tezę o „walce” różnych lobby przemysłowo-politycznych w ramach rządu. Programy subsektorowe bowiem są akceptowane indywidualnie, a polityka energetyczna wymagana prawem nie, czyli brak jest jednolitej, wspólnej wizji.

Zagrożenie dla bezpieczeństwa energetycznego Polski

Mimo poważnego potraktowania w ramach KPEiK bezpieczeństwa energetycznego została zwrócona uwagę przez niektórych respondentów na istniejące niebezpieczeństwo proponowanych strategicznych kierunków rozwoju sektora. Utrzymanie wysokiego uzależnienia od węgla i gazu do roku 2030 może skutkować uzależnieniem od importu tańszej energii (OZE z Niemiec, węgiel z Rosji) oraz drogiego gazu z USA, prowadząc do obniżenia bezpieczeństwa energetycznego kraju. Jak zaznaczył jeden z respondentów „Bezpieczeństwo energetyczne powinno być oparte o lokalne zdywersyfikowane systemy energetyczne zasilane z OZE i wyposażone w magazyny energii różnych typów (ciepło, energia elektryczna, wodór) wykorzystanie energii odpadowej z przemysłu i gospodarki komunalnej.

Obywatele głosu nie mają

Jeden z respondentów zwrócił uwagę na fakt braku odniesienia się do wyników konsultacji społecznych, nie podjęcia dyskusji z wieloma uwagami, sugestiami i krytykami przekazanymi do projektu KPEiK. Mimo zgłoszenia ponad 1000 uwag i komentarzy ze strony 80 podmiotów brak jest raportu podsumowującego konsultacje społeczne a jedynie zostało stwierdzone, że „Finalna wersja Krajowego planu została sporządzona po uwzględnieniu wniosków wynikających z uzgodnień międzyresortowych i konsultacji publicznych, aktualizacji krajowych sektorowych strategii rozwoju wynikających ze Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju do 2020 r. (z perspektywą do 2030 r.), jak również konsultacji regionalnych oraz rekomendacji Komisji Europejskiej C(2019) 4421 z dnia 18 czerwca 2019 r. w sprawie projektu zintegrowanego krajowego planu w dziedzinie energii i klimatu w Polsce obejmującego lata 2021–2030.”.

Warto także poza opinią ekspertów podkreślić, że nie przeprowadzono procedury strategicznej oceny oddziaływania na środowisko, co jest wymogiem prawnym wynikającym z Dyrektywy 2001/42/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 27 czerwca 2001 roku w sprawie oceny wpływu niektórych planów i programów na środowisko oraz Ustawy z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko.  Końcowa wersja nie została poddana konsultacjom społecznym i także do niej nie wykonano strategicznej oceny oddziaływania na środowisko. W szczególności, co podkreślali niektórzy z respondentów, brak uwzględnienia interesu samorządów lokalnych, ambicji i możliwości gospodarstw domowych (energetyka obywatelska) czy także roli i miejsca biznesu w transformacji energetycznej, nie wspominając o celach ochrony środowiska.

 

Opracowanie: Andrzej Kassenberg

Materiał został przygotowany w ramach projektu „LIFE_UNIFY - łącząc Unię Europejską na rzecz działań klimatycznych” dofinansowanego ze środków instrumentu finansowego LIFE Komisji Europejskiej oraz Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.